robiłam i teraz też robię sobie przerwę 2005-06-28 12:00:15

Tamta przerwa to z powodu lenistwa i mojej wrodzonej głupoty, ciemnoty itd.
A teraz będzie przerwa wakacyjna. O.

skomentuj (10)

Hey! Teacher - leave them kids alone ! 2005-04-30 18:04:15

To już jest koniec - nie ma już nic. Jesteśmy wolni - możemy iść.
I już.
Tyle oczekiwania, zamartwiania się, i już po testach gimnazjalnych.
Chwała Ci, Ojcze!
Mama chciała, abym już sobie wyliczyła na podstawie tego, co w gazecie piszą, ile mam mniej więcej punktów. Wolałam tego nie robić.
Teraz mamy długi weekend i chcę się nim w spokoju cieszyć. Nie będę nawet myśleś co mnie czeka potem.
Znalazłam dobry sposób na chandrę (?)
- znajdź jakiś swój stary dziennik, albo stare notki z twojego bloga - pomyślisz sobie, że i tak jest dobrze, kiedyś byłeś o wiele głupszy.
Wycieczka z rodziną do Gdańska, chłonę klimat starówki, jak zawsze mijamy sklepy i jak zawsze mam wtedy wrażenie że ja prawie nic nie mam.
Potem wracam do domu, i przekonuję się, że jednak mam to i owo.
Potem idę szybko w stronę telewizora, by poskakać po kanałach. Później coś zjem, poczytam. Minie trochę czasu, siądę przed komputerem i zdam sobie sprawę z tego, że nie wiem co mam pisać na blogu.
Miłego długiego weekendu.

Funia jednak nie postawiła mi 17, nie dała kredytu. Widziałam swoją kartkę z ocenami. Jak byk - 16/20. Trudno.

skomentuj (21)

prawdziwa lekcja życia 2005-04-18 22:44:23

Trwa lekcja WOS-u w zwykłej szkole polskiej z tradycjami. Pani M (kryptonim Funia/Gumiś/Kuleczka) mówi, nikt nie słucha. Pani Funia nagle się denerwuje, i postanawia pytać. Niczym kostucha wyłapuje ofiary. Nagle jej wzrok pada na niewinną dziewczynkę z ostatniej ławki - Agatkę (kryptonim elizabeth). To koniec. Elizabeth musi iść do Kuleczki z zeszytem do połowy nieuzupełnionym, do odpowiedzi. Nawiązuje się rozmowa.

pani M:A dlaczego tu nie masz o
podatkach?
agata : .......
pani M: dobrze. a co wiesz o ....
(nie pamiętam co to było)?
agata : to chyba polegało na tym, że...
pani M: no tak, że...(kończy za agatkę)
agata : o, właśnie tak.
pani M: a co to jest...(coś tam) ?
agata : ???...chyba chodzi o to, że...
pani M: co byś sobie postawiła za zeszyt
i odpowiedź?
agata : ..........
pani M: no to dam ci chociaż te 16 na 20
punktów...
agata : !!!!!!!!!!
pani M: mało? nie rób min, niech
będzie 17 ale na kredyt, dobrze?
agata : ?!?!?!?!?!?!?!
pani M: wracaj na miejsce
agata : dziękuję [!!!!!!!](idzie na
miejsce)

I jak tu nie lubić takiej miłej pani??
Wiem, że niczego ona nas nie uczy, ale... nie znam osoby, która tej istotki nie lubi...

skomentuj (8)

"wędrówką jedną życie jest człowieka" 2005-04-08 21:29:08

Dzisiejszy dzień spędziłam tak jak większość Polaków, śledząc pogrzeb Naszego Ojca w TV. Żałowałam że nie jestem w Rzymie. Płakałam (oczywiście nie dlatego że nie ma mnie w Rzymie).
Później pojechałam z rodziną pod pomnik poległych stoczniowców aby zapalić świece...tam też była magiczna atmosfera...

Poza tym jakoś pogodziłam się ze śmiercią Papieża. On tu zawsze będzie. Duchowo.
Kochamy Cię, Ojcze...

Notki mam teraz krótkie...to dlatego, że śmierć Jana Pawła II naprawdę mną wstrząsnęła. Pogodziłam się z tym, ale wciąż boli. I to bardzo...

Idę zrobić sobie herbatę.

skomentuj (5)

Księga Gości